156465
Książka
W koszyku
Paw królowej / Dorota Masłowska ; il. Maciej Sieńczyk. - Warszawa : "Lampa i Iskra Boża", 2005. - 155, [1] s. : il. ; 20 x 20 cm.
Autorka "Wojny polsko-ruskiej pod flaga biało-czerwoną" (20/2002) napisała wreszcie drugą swoją powieść. Niektórzy uważają, że jestona potwierdzenia niezwykłego talentu literackiego młodej pisarki, inni - krytykują i przekreślają. Autorka mieszka teraz w Warszawie, na modnej w tej chwili Pradze, studiuje, wychowuje dziecko i trochę bywa. Ma za sobą kilka nagród: Paszport "Polityki", nagrodę publicznosci "Nike"
Masłowska i w tej prozie odwołuje się do swoich własnych doświadczeń. Akcja powieści rozgrywa się właśnie na Pradze, a ważnym momentem czasowym jest sylwester roku 2004. Narratorka snuje swoją opowieść koncentrując się na historiach osób, których losy nieuchronnie się przeplatają. Podobnie, jak w pierwszym utworze, i tutaj wpisuje siebie w grono bohaterów występując jako McDoris, pisarka, której wydawca proponuje unijne pieniądze za napisanie książkę. Do pierwszoplanowych postaci "Pawia królowej" należą dwie, bardzo odmienne od siebie, kobiety: pracująca w jednej z warszawskich gazet Patrycja Pitz, najbrzydsza kobieta świata i Katarzyna Lep, która przybyła do stolicy, aby zrobić karierę modelki, ale na razie musi się zadowolić stanowiskiem ekspedientki w okolicznej piekarni. Do grona głównych bohaterów dołączają dwaj panowie: niejaki Stanisław Retro, muzyk-podobno homoseksualista oraz Szymon Rybaczko, wydawca. Inni - to pełne malowniczych typów tło.
Ale fabuła tej prozy wydaje się mniej istotna wobec specyfiki jej języka. Jak już sama Masłowska głosi - ma to być powieść "hiphopowa". A więc mamy pokrętny styl narracji, rozmaite rymy, swoisty rytm tych przeważnie bardzo długich zdań. Pełnych zresztą przeróbek cytatów z dokonań muzycznych rozmaitych, modnych zespołów uprawiajacych tę muzykę. I dodać jeszcze należy jedną uwagę - język "Pawia królowej" obfituje w wulagaryzmy, czasem nawet dowcipne i malownicze, częścej jednak te powszechne, a przeto banalne i nudne.
Tak więc "Paw królowej" to powieść satyryczna o "warszawce" z przejrzystymi zapewne dla wtajemniczonych aluzjach oraz językowy popis autorki, która daje jednak do zrozumienia, że i filozofów czytała i wolno jej z nich sobie pokpiwać. Powieść ma też swoją przemyślaną formę wydawniczą - pseudokomiksowe, turpistyczne ilustracje mają zapewne także swoją funkcję znaczeniową.
Specyfika warstwy językowej powoduje, że najnowszą powieść Masłowskiej czyta się wyjżtkowo opornie. Chociaż należy ją podziwiać za ogromną konsekwencje i niebywały na pewno wysiłek - niektóre rymy są nawet dowcipne!! Ale "Ulissesa" Joyce'a też się bardzo trudno czyta!!. I niektórzy czytelnicy zapewne nigdy nie przebrnęli przez ten kanon arcydzieł światowych, więc może skoro nie dadzą sobie rady z tekstem młodej pisarki...?! Polecam.
Strefa uwag:
Uwaga ogólna
U dołu s. tyt.: Biblioteka Twoich Myśli.
Recenzje:
Inne wydania:
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej